W końcu przyjdzie taki czas, że będę mogła mówić do Ciebie tylko szeptem, wyłącznie we śnie. Nie wiem, czy będziesz czuć moją obecność, ale ja będę Cię odwiedzać. Mam nadzieję, że mnie dobrze zapamiętasz, że będzie Ci brakować moich wad. Tego, że zostawiałam włosy na umywalce, stertę ubrań na krześle, porozrzucane wszędzie kosmetyki. Miewałam dziwne humory i często byłam wkurzająca. Ale jednak udawało Ci się ze mną wytrzymać. Bo jednak byłam ważna... Byłam zła i dobra. Mówię to wszystko bez żalu, bo po prostu wiem, że taki czas kiedyś nadejdzie. Chciałabym tylko, by został po mnie jakiś ślad. Dla Ciebie.
Zgubiłam skrzydła i biegam między planetami. Biegnę do mojego raju pachnącego snami.O mnie
piątek, 7 sierpnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz