
Chciałabym, żeby już nikt nigdy mnie nie uwielbiał. Żebym żyła jak chcę. Zachłysnęła się życiem i chwilą doczesną i umarła śmiercią wczesną. Ale najpierw chcę pozbyć się serca, które jest doprawdy żałosne i zbyt wiele razy przeżyło uniesienia miłosne.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz